„Widzę mężczyznę, który chodzi po cienkim lodzie, mężczyzna jest razem z psem” – od takiej informacji zaczęła się interwencja na jeziorze Jeziorak. Okazało się, że 49–latek wszedł na lód, żeby połowić ryby, a była już odwilż i na dworze + 3°. Na szczęście mężczyzna o własnych siłach przyszedł na brzeg, ale do tragedii zabrakło niewiele.
W piątek (15.12.2023 r.) kilka minut po godzinie 14:00 oficer dyżurny iławskiej policji został poinformowany o niebezpiecznej sytuacji na lodzie. Według zgłoszenia na jeziorze Jeziorak po cienkim lodzie razem z psem chodzi mężczyzna. Oficer dyżurny natychmiast na miejsce wysłał najbliższy policyjny patrol.
Funkcjonariusze pojechali na przystań, z której była najbliższa droga do mężczyzny znajdującego się na lodzie. Na miejsce przyjechali również strażacy. Funkcjonariusze w radiowozach włączyli sygnały świetlne oraz dźwiękowe i poprosili go, aby powoli zszedł z lodu. Mężczyzna podszedł do funkcjonariuszy. Okazało się, 39–latek chciał sobie powędkować. W trakcie czynności policjanci ustalili dodatkowo, że nie posiada on zezwolenia na łowienie ryb w tym miejscu, za co został ukarany mandatem.
Na szczęście podczas tej niebezpiecznie wyglądającej sytuacji nikomu nic poważnego się nie stało.
Źródło/Fot: Policja Ostróda

