Co łączy śmiertelne potrącenie w Piławkach sprzed roku i ostatni brawurowy pościg pod Ostródą? Tak, człowiek

Co łączy śmiertelne potrącenie w Piławkach sprzed roku i ostatni brawurowy pościg pod Ostródą? Tak, człowiek

8 stycznia, 2025 0 przez Redakcja

Nasi Czytelnicy z pewnością pamiętają tragedię sprzed roku w Piławkach (gm. Miłomłyn), gdzie w Święta Bożego Narodzenia doszło wg komunikatów służb do śmiertelnego potrącenia człowieka. Pisaliśmy o tym tutaj >> oraz tutaj >>. Dlaczego to przypominamy? Bo jak dowiedziała się nieoficjalnie redakcja MIŁOMŁYN-NEWS.PL w niedzielę (5 stycznia b.r.) ostródzcy policjanci prowadzili brawurowy pościg… za dokładnie tym samym kierującym, który przewijał się w sprawie ubiegłorocznej tragedii.

Ubiegłoroczna tragedia w Piławkach miała miejsce 25 grudnia 2023 roku. Doszło tam wtedy do śmiertelnego potrącenia mężczyzny. Ofiarą okazał się 37-letni mieszkaniec gminy Zalewo. Kierujący wówczas zbiegł i musiał być poszukiwany przez policję. Tuż po świętach, bo 27 grudnia 2023 roku, policja poinformowała, że w sprawie zatrzymany został mieszkaniec powiatu ostródzkiego. Miał on wtedy 41 lat.

Jak informowała nas przed rokiem ostródzka policja, zatrzymany usłyszeć miał wtedy 2 zarzuty i przyznać się do zarzucanych mu czynów, składając także obszerne wyjaśnienia. Pojazd, którym podróżował w dniu zdarzenia, miał zostać zabezpieczony na policyjnym parkingu. Mężczyźnie groziła wtedy podobno bardzo wysoka kara, bo od 5 do 20 lat pozbawienia wolności. Był też wniosek o tymczasowy areszt. Co jeszcze raz podkreślamy, wg oficjalnej odpowiedzi z biura prasowego ostródzkiej policji zatrzymany mężczyzna, wówczas 41-latek, miał początkowo przyznać się do winy i złożyć obszerne wyjaśnienia.

W związku z wypadkiem ze skutkiem śmiertelnym z dnia 25.12.2023 r. ostródzcy policjanci w dniu wczorajszym (27.12, przyp. red.) dokonali zatrzymania 41-letniego mężczyzny, mieszkańca powiatu ostródzkiego. Zatrzymany usłyszał 2 zarzuty – nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia. Mężczyzna formalnie przyznał się do zarzucanych mu czynów. W sprawie złożył obszerne wyjaśnienia, które będą brane pod uwagę w toku prowadzonego śledztwa. Jak wyjaśnił – w momencie zaistnienia zdarzenia był trzeźwy. Pojazd, którym się poruszał został zabezpieczony na policyjnym parkingu. Na dzisiaj (28.12, przyp. red.) zaplanowane jest wykonanie czynności procesowych z udziałem podejrzanego w tutejszej prokuraturze. Policjanci w sprawie wystąpili z wnioskiem o zastosowanie środka przygotowawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sprawcy tego  zdarzenia grozi kara pozbawienia wolności od 5 do 20 lat.

– poinformował nas w ubiegłym roku oficer prasowy ostródzkiej policji podkom. Michał Przybyłek.

Niestety nie udało nam się jeszcze uzyskać informacji z prokuratury na temat losów ubiegłorocznego postępowania, tj. czy zarzuty obroniły się przed sądem i czy sprawa skończyła się jakiś wyrokiem skazującym. Jak jednak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie wówczas zarzuty się nie obroniły, a mężczyzna, choć miał wtedy trafić do aresztu, wyszedł ostatecznie na wolność.

I co dalej?

Jak dowiedziała się nieoficjalnie redakcja MIŁOMŁYN-NEWS.PL dokładnie ten sam mężczyzna, dzisiaj już 42-latek, brawurowo uciekał ostródzkim policjantom w niedzielę 5 stycznia b.r., a więc niemal dokładnie rok po tragedii w Piławkach.

Informację, że obie sprawy łączy nazwisko 42-letniego dziś mieszkańca Ostródy, potwierdziliśmy dziś (08.01) u oficera prasowego ostródzkiej policji, z zaznaczeniem, że policja nie łączy tych dwóch spraw.

Tegoroczne zdarzenie, o którym teraz piszemy, zaczęło się od tego, że w niedzielę wieczorem (5.01.2025 r.) w Ostródzie na ul. Handlowej policjanci drogówki podjęli próbę zatrzymania do kontroli kierującego Volkswagenem. Ten jednak postanowił podjąć próbę ucieczki przed funkcjonariuszami. Ignorując trudne warunki atmosferyczne i przepisy ruchu drogowego, ze znaczną prędkością skierował się na S7 w kierunku Warszawy, a potem w kierunku miejscowości Szyldak. Warunki pogodowe i troska o bezpieczeństwo innych uczestników ruchu w tym miejscu zmusiły policjantów, do chwilowego odstąpienia od pościgu, jednak już w tym momencie, wiedzieli, kto kierował tym autem. Informacja o tym trafiła do pozostałych policjantów.

Dzięki szybkiej mobilizacji sprawdzony został obszar, gdzie mógł ukryć się ten mężczyzna. Wkrótce patrol ostródzkiej drogówki zauważył poszukiwany pojazd w okolicy miejscowości Górka. Kierowca widząc radiowóz ponownie gwałtownie przyspieszył i zaczął uciekać w kierunku Ostródy. Sytuacja stała się niezwykle niebezpieczna po tym jak uciekający volkswagenem wjechał ,,pod prąd’’ na obwodnicę Ostródy trasę S5. Mężczyzna lekceważył wszelkie obowiązujące przepisy, jechał przeciwnym pasem z bardzo dużą prędkością. Kilkukrotnie próbował doprowadzić do zderzenia z policyjnym radiowozem, gwałtowanie hamując. Jadąc w kierunku miejscowości Tyrowo w gminie Ostróda ścigający mężczyznę patrol wykonał manewr uniemożliwiający kontynuowanie jazdy bezmyślnemu kierowcy, jego zatrzymanie i zakończenie pościgu. Mówiąc prościej kierujący musiał zostać zepchnięty radiowozem z drogi.

Jak się okazało mężczyzna był kompletnie pijany. Przeprowadzone badanie wykazało obecność ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo 42-letni mieszkaniec Ostródy nie posiadał uprawnień do kierowania, które zostały mu zatrzymane w przeszłości, ale jak informuje obecnie policja z uwagi na przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o prędkość większą niż 50km/h. Mężczyzna został zatrzymany.

Mężczyzna usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej, jazdy w stanie nietrzeźwości połączone z przestępstwami czynnej napaści na funkcjonariusza oraz narażenia człowiek na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wczoraj (07.01.2025r.) policjanci złożyli wniosek do prokuratury o zastosowanie przez sąd środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania wobec 42-latka.

Decyzje sądu w tym zakresie z pewnością będziemy śledzić. Wystarczy przypomnieć sobie choćby również świąteczne zdarzenie z Małdyt (więcej >>), gdzie kompletnie pijany kierowca busa wjechał w Wielkanoc w rodzinę z dzieckiem. Ostatecznie wkrótce po zdarzeniu nie trafił do aresztu i nie pomogło tu nawet zażalenie prokuratury.

Do sprawy wrócimy, bo wygląda przynajmniej zastanawiająco, zwłaszcza z uwagi na stanowcze i odważne komunikaty policji sprzed roku.

AKTUALIZACJA (08.01.2025 g. 22:10):

Jak poinformowała ostródzka policja, decyzją sądu, 42-letni kierowca Volkswagena spędzi najbliższe 3 miesiące w areszcie.

Źródło/Fot: Policja Ostróda / wł

Obserwuj nas w:
Google News
Aplikacja Wiadomości Google do pobrania w:
Google PlayApp Store
UWAGA!
Za treść komentarzy odpowiadają ich Autorzy. Prosimy o przestrzeganie zasad dobrego wychowania. Komentarze zawierające wulgaryzmy, nawołujące do przemocy, propagujące nienawiść, zawierające groźby, itp., będą usuwane.