
Nieudany weekend piłkarskich drużyn z gminy Miłomłyn
5 września, 2022Można w pewnym sensie powiedzieć, że trochę wszystko się poodwracało. Mający po spadku fatalny początek sezonu w III lidze Sokół Ostróda powoli się odradza, zaś mająca bardzo udany początek rozgrywek w klasie A Tęcza Miłomłyn, również będąca po spadku, odwrotnie. Kormoran Bynowo wciąż bez punktu.
Po mocnym początku sezonu, a nawet wysokiej wyjazdowej wygranej w Łukcie, w Tęczy coś się zacięło. Miłomłyńska drużyna przegrywa już drugi mecz, tym razem ulegając na wyjeździe MKS Miłakowo 2:1. Porażka jednobramkowa, ale jak wiadomo liczą się punkty, a tych komplet został w Miłakowie. Choć wynik tego nie obrazuje, Tęcza w mediach społecznościowych określa ten mecz jako bardzo słaby:
Pierwsza połowa w miarę była wyrównana, było dużo walki z obu stron, ale żadna z drużyn nie stworzyła sobie dobrej sytuacji do strzelenia bramek. Druga połowa to chaos w naszym wykonaniu i gra wyglądająca bardzo słabo, a gospodarze grając długie podania szybko przedostawali się pod naszą bramką i to przyniosło skutek w postaci dwóch bramek. My na pocieszenie zdobywamy honorową bramkę z rzutu karnego w końcówce, mieliśmy jeszcze okazję na choćby punkt ale zabrakło szczęścia
– tak opisuje przebieg niedzielnego spotkania miłomłyński klub.
Komentarz trenera Tęczy Miłomłyn również brzmi bardzo surowo. Choć szkoleniowiec wskazuje na problemy zdrowotne i kadrowe drużyny, które miały utrudnić zadanie, to jednak nie znajduje tu głównych przyczyn porażki:
Nasze problemy zdrowotne i kadrowe utrudniły mam bardzo zadanie, ale nie były powodem naszej porażki. Po dobrej pierwszej odsłonie, w której zabrakło nam dokładności, by otworzyć wynik meczu, zagraliśmy katastrofalnie w drugiej połowie. Nie sposób wytłumaczyć sobie dlaczego zagraliśmy tyle razy niecelnie, napędzając rywali I zanotowaliśmy taki spadek jakości w operowaniu piłką. Tak naprawdę w każdej minucie było przez to groźnie, a my nie umieliśmy wrócić do naszej gry. Przegrywając dwoma golami, grając w osłabieniu po czerwonej kartce, było nam bardzo trudno odwrócić losy meczu. Zdobyliśmy gola, mieliśmy w doliczonym czasie gry dwie kolejne okazje na zdobycie bramki, ale nie zmienia to faktu, że prezentując się tak słabo jak w drugiej części gry nie zasłużyliśmy dzisiaj na punkty
– komentuje przebieg spotkania szkoleniowiec Tęczy Miłomłyn.
Tym samym nie udał się rewanż na drużynie z Miłakowa pucharowy za mecz z końca sierpnia. Wtedy tęczowi ulegli 2:0, kończąc swoją przygodę w pucharach.
Tęcza Miłomłyn po 4 kolejkach zajmuje w tabeli klasy A 8 miejsce, z 6 punktami na koncie. Już w najbliższy weekend kolejna okazja na punkty. Wówczas miłomłynianie zmierzą się na własnym stadionie z drużyną KS Tyrowo.
Kormoran Bynowo wciąż bez punktów
Znacznie gorsze nastroje w Bynowie. Tamtejszy Kormoran wciąż pozostaje w tym sezonie bez punktów. W sobotę drużyna z Bynowa uległa na własnym boisku Pamie Powodowo 2:3. Jak informuje w mediach społecznościowych klub mecz ten miał być festiwalem nieskuteczności gospodarzy, a bohaterem spotkania okazał się bramkarz Pamy, który nie dał się pokonać nawet strzałem z rzutu karnego. Klub, komentując przebieg spotkania w mediach społecznościowych, wskazuje zwłaszcza na brak skuteczności w ataku właśnie. Po 4 kolejkach Kormoran Bynowo zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w tabeli, pozostając bez punktów. Za nimi tylko Warmiak Łukta, który również pozostaje bez punktów, a dodatkowo ma fatalny bilans bramkowy (3:12).
W najbliższy weekend rywalem Kormorana Bynowo będzie drużyna Jastrząb Ględy. Trzymamy kciuki.
Źródło/Fot: fb / Tęcza Miłomłyn / Kormoran Bynowo / wł
Zainteresowany sekcją SPORT? Zajrzyj tutaj >>. Śledź nas także na Facebooku i Twitterze.






Niezależna strona miasta